Dnia 2 grudnia 2025 r. Trybunał Konstytucyjny (TK) w sprawie P 10/16 wydał ważny wyrok. Uznał, że dotychczasowa praktyka sądów, pozwalająca firmom przesyłowym na bezpłatne zasiedzenie prawa do korzystania z cudzej nieruchomości, o treści odpowiadającej służebności przesyłu przed 2008 r., jest niezgodna z Konstytucją RP i międzynarodowymi standardami ochrony praw człowieka. Orzeczenie ma fundamentalne znaczenie dla właścicieli nieruchomości, na których bezprawnie posadowiono i eksploatowano infrastrukturę techniczną, i znacząco wzmacnia konstytucyjną ochronę prawa własności.
Urządzenia przesyłowe a wyrok TK – czego dotyczyło pytanie prawne?
Problem, który trafił pod obrady Trybunału Konstytucyjnego, dotyczy milionów działek w Polsce obciążonych infrastrukturą, taką jak słupy energetyczne, gazociągi czy rurociągi. Powstawała masowo w czasach PRL, często bez zgody właścicieli, podstawy prawnej ani wypłaty odszkodowania.
Gdy w 2008 roku do Kodeksu cywilnego wprowadzono instytucję służebności przesyłu (prawo do korzystania z cudzego gruntu w celu utrzymania infrastruktury), właściciele gruntów zyskali narzędzie do domagania się uregulowania stanu prawnego działki i wypłaty wynagrodzenia. Jednak w odpowiedzi na te roszczenia, przedsiębiorstwa przesyłowe często powoływały się na argument, że zdążyły już to prawo nabyć w drodze zasiedzenia, na podstawie zupełnie innych przepisów o tzw. służebności gruntowej.
Sądy powszechne oraz Sąd Najwyższy w wielu sprawach, poprzez swoje orzecznictwo, przyznały rację przedsiębiorstwom przesyłowym. Przyjęta przez nie interpretacja doprowadziła do sytuacji, w której właściciel tracił możliwość swobodnego korzystania z części swojej nieruchomości, nie otrzymując za to żadnego wynagrodzenia.
Pytanie prawne skierowane do TK miało rozstrzygnąć, czy taka praktyka – pozbawiająca obywatela prawa do wynagrodzenia za ograniczenie własności na podstawie samej interpretacji sądowej, bez podstawy w akcie administracyjnym – jest zgodna z Konstytucją RP (w szczególności z art. 21 i 64 chroniącymi prawo własności).
Co orzekł TK w sprawie urządzeń przesyłowych? Najważniejsze ustalenia z dzisiejszego wyroku
Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt P 10/16) stwierdził, że art. 292 w związku z art. 285 § 1 i 2 Kodeksu cywilnego, rozumiane w ten sposób, że umożliwiały one przed 2008 rokiem nabycie w drodze zasiedzenia służebności odpowiadającej treścią służebności przesyłu – w sytuacji, gdy nie wydano decyzji administracyjnej ograniczającej prawo własności gruntu – są niezgodne zarówno z art. 21 ust. 2 i art. 64 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, które chronią prawo własności i gwarantują odszkodowanie w przypadku jego ograniczenia, jak i z art. 1 Protokołu dodatkowego numer 1 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, który chroni prawo własności i prawo do poszanowania mienia.
W wyroku podkreślono, że w świetle braku konkretnych przepisów i aktów administracyjnych, dotychczasowa linia orzecznicza naruszała standardy konstytucyjne i międzynarodowe, prowadząc do nieuzasadnionego i nieproporcjonalnego obciążenia właścicieli nieruchomości.
Co wyrok TK tak naprawdę oznacza dla właścicieli nieruchomości, na których znajdują się urządzenia przesyłowe?
Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego stanowi ważne potwierdzenie konstytucyjnej ochrony prawa własności i ma realny wpływ na sytuację prawną właścicieli działek. Przede wszystkim przedsiębiorstwa przesyłowe napotkają istotną barierę w powoływaniu się na zarzut zasiedzenia prawa, jeżeli instalacje powstały bez żadnego formalnego trybu i bez odszkodowania dla właściciela.
Ponadto, wyrok wzmacnia argumentację prawną właścicieli, którzy domagają się uregulowania stanu prawnego działki (ustanowienia służebności przesyłu) oraz wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości w zakresie infrastruktury posadowionej, w szczególności wiele lat przed 2008 rokiem.
Część operatorów sieci przesyłowych wciąż nie respektuje w pełni praw właścicieli prywatnych nieruchomości. Wyrok Trybunału przywróci równowagę między interesami przedsiębiorstw a prawami obywateli. Właściciele nie powinni ponosić konsekwencji tego, że firmy przesyłowe przez lata nie zadbały o prawne uregulowanie korzystania z cudzych gruntów.
Wyrok TK nie rozstrzyga automatycznie każdej sprawy – oto dlaczego
Warto wyraźnie zaznaczyć, czego dokładnie dotyczy wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Orzeczenie odnosi się do ściśle określonych przypadków i nie stanowi jednolitego rozstrzygnięcia dla wszystkich właścicieli nieruchomości. Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny, ponieważ wyrok wskazał jedynie na niekonstytucyjność określonego rozwiązania stosowanego przez sąd. Orzeczenie nie obejmuje więc przede wszystkim sytuacji, w których:
- Po pierwsze, istniała decyzja administracyjna (tzw. małego wywłaszczenia). Jeśli przedsiębiorstwo potrafi wykazać, że w czasie budowy sieci (np. w okresie PRL) wydano formalną decyzję ograniczającą prawo własności i właściciel otrzymał wówczas odszkodowanie, to nie może on domagać się ponownej rekompensaty.
- Po drugie, zawarto umowę. Gdy właściciel podpisał z przedsiębiorstwem przesyłowym umowę (np. dzierżawy lub ustanowienia służebności), wyrok TK nie ma zastosowania.
- Po trzecie, wybudowanie infrastruktury nastąpiło po wprowadzeniu przepisów w 2008 roku. Od tego momentu obowiązują już jasne regulacje dotyczące służebności przesyłu. W praktyce oznacza to, że firmy przesyłowe powinny zawierać umowy o ustanowienie służebności za wynagrodzeniem, a właściciele działek mogą domagać się odszkodowania lub uregulowania zasad korzystania z ich ziemi. W takich przypadkach nie ma więc mowy o zastosowaniu wcześniejszej, zakwestionowanej przez Trybunał praktyki sądowej.
Co dalej ze sprawami o roszczenia przesyłowe?
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego ma charakter ostateczny i jest wiążący dla sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego. Tym samym dotychczasowa, sprzeczna z Konstytucją wykładnia przepisów powinna zostać zaniechana w praktyce orzeczniczej.
Sądy powinny teraz kierować się wykładnią zgodną z Konstytucją i Konwencją o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, co w praktyce oznacza wzmocnienie pozycji właścicieli w toczących się i przyszłych sporach. Wyrok może skłonić wielu właścicieli nieruchomości do podjęcia kroków w celu uregulowania sytuacji prawnej swoich działek i uzyskania należnego wynagrodzenia za korzystanie z nich przez przedsiębiorstwa przesyłowe. Kwota należnego wynagrodzenia może zaś sięgać nawet kilkuset tysięcy złotych.
Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego to moment przełomowy, który wreszcie przywraca równowagę prawną. Przez lata właściciele nieruchomości byli pozbawieni możliwości dochodzenia należnego im wynagrodzenia, gdyż sądy powszechne akceptowały koncepcję “darmowego” zasiedzenia prawa, które formalnie w Kodeksie cywilnym nie istniało. Dzisiejszy wyrok Trybunału jasno wskazuje, że ochrona prawa własności jest fundamentalna, a jej ograniczenie – szczególnie gdy ma miejsce bez rekompensaty – musi mieć wyraźne i przewidywalne umocowanie w prawie, a nie jedynie w interpretacji sądowej. To silny sygnał dla rynku i przedsiębiorstw, że za korzystanie z cudzego mienia należy się sprawiedliwe wynagrodzenie.
Masz na swojej działce słup energetyczny, wodociąg, gazociąg lub inne urządzenie przesyłowe? Skontaktuj się z Kancelarią Łebek, Madej i Wspólnicy w celu analizy Twojej sytuacji prawnej.
Czego dotyczy wyrok Trybunału Konstytucyjnego?
Trybunał uznał, że wcześniejsza praktyka pozwalająca firmom przesyłowym na bezpłatne zasiedzenie służebności przesyłu przed 2008 r. była niezgodna z Konstytucją i Konwencją Praw Człowieka. Ograniczała ona prawa właścicieli, pozbawiając ich wynagrodzenia za korzystanie z gruntu.
Kto może skorzystać z wyroku?
Właściciele nieruchomości, przez które przed 2008 r. przebiegają urządzenia przesyłowe (linie, gazociągi, rurociągi) bez umowy i odszkodowania. Wyrok daje im podstawę do żądania wynagrodzenia i uregulowania stanu prawnego działki.
Czy wyrok dotyczy wszystkich spraw?
Nie obejmuje przypadków, gdy:
- istniała decyzja administracyjna z odszkodowaniem,
- zawarto umowę z przedsiębiorstwem,
- lub instalacja powstała po 2008 r..
Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny.

