Prąd w gniazdku traktujemy jak coś oczywistego. Włączamy światło, ładujemy telefon, gotujemy obiad – i zazwyczaj wszystko działa. Jednak za tą codzienną wygodą stoi rozbudowana infrastruktura energetyczna – sieć kabli, transformatorów i słupów energetycznych, która wymaga stałej modernizacji. Właśnie na jej odnowienie PGE Dystrybucja pozyskała od państwa prawie 1,4 miliarda złotych.
Skąd te pieniądze i dla kogo?
PGE Dystrybucja to jeden z największych dostawców energii elektrycznej w Polsce. Obsługuje miliony odbiorców – między innymi na Mazowszu, w województwie lubelskim, łódzkim i podkarpackim.
Dofinansowanie pochodzi z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – w skrócie NFOŚiGW. To państwowa instytucja, która finansuje inwestycje przyjazne środowisku. PGE Dystrybucja podpisała z tym funduszem siedem osobnych umów. Łączna wartość dotacji wynosi prawie 1,4 miliarda złotych.
Co obejmuje modernizacja infrastruktury?
Sieć dystrybucyjna to cały system, który transportuje prąd z dużych linii wysokiego napięcia aż do Twojego licznika. Składa się ze słupów energetycznych, kabli, stacji transformatorowych i wielu innych urządzeń – część z nich ma już kilkadziesiąt lat i wymaga wymiany. W praktyce oznacza to m.in.:
- wymianę zużytych słupów energetycznych na nowe,
- modernizację kabli i linii przesyłowych,
- zastępowanie starych transformatorów nowoczesnymi urządzeniami,
- rozbudowę i automatyzację sieci dystrybucyjnej.
Celem inwestycji jest zwiększenie niezawodności dostaw energii oraz dostosowanie sieci do nowych wyzwań, takich jak rosnąca liczba instalacji fotowoltaicznych.
Co modernizacja sieci oznacza dla odbiorców?
To jest właśnie pytanie, które zadaje sobie każdy z nas. Odpowiedź jest prosta: nowoczesna sieć działa lepiej i rzadziej się psuje.
Oznacza to mniej nagłych przerw w dostawie prądu. Jeśli awaria mimo wszystko się zdarzy, naprawa potrwa krócej – bo nowoczesna infrastruktura jest łatwiejsza w obsłudze. Stabilniejsza sieć to też lepsza jakość energii, co ma znaczenie nie tylko dla lodówki czy telewizora, ale przede wszystkim dla bardziej wrażliwych urządzeń – takich jak pompy ciepła czy domowe instalacje fotowoltaiczne.
Właśnie ten ostatni aspekt jest szczególnie ważny. Polska ma coraz więcej paneli słonecznych na dachach. Żeby oddawać nadwyżki energii z powrotem do sieci i czerpać z niej prąd wtedy, gdy słońca nie ma – sieć musi być gotowa na taką wymianę. Zmodernizowana infrastruktura przesyłowa po prostu lepiej sobie z tym radzi.
Miliard złotych – duże czy małe pieniądze?
Kwota prawie 1,4 miliarda złotych brzmi imponująco. I rzeczywiście tak jest. To jeden z większych programów modernizacyjnych w krajowej energetyce. Dla porównania – za te pieniądze można by zbudować kilka dużych szpitali albo kilkaset kilometrów nowych dróg.
Inwestycja ta wpisuje się w szerszy plan unowocześnienia polskiej energetyki. Nie chodzi tylko o to, żeby prąd w gniazdku działał dziś. Chodzi o to, żeby działał za 20 i 30 lat – niezawodnie, sprawnie i z myślą o środowisku.
Modernizacja infrastruktury – co to oznacza dla właścicieli nieruchomości?
Modernizacja i budowa nowych urządzeń przez przedsiębiorstwa energetyczne, takie jak PGE, to proces, który w praktyce dotyka bezpośrednio właścicieli prywatnych gruntów. Nowe linie energetyczne, kable podziemne czy stacje transformatorowe bardzo często lokalizowane są na działkach będących własnością osób fizycznych lub firm. Oznacza to, że przez pewien czas – nierzadko kilka tygodni lub miesięcy – na terenie prywatnej nieruchomości prowadzone są prace budowlane lub montażowe: ekipy wykonawcze wchodzą na grunt, kopane są wykopy, montowane słupy lub układane kable.
Skutki nie kończą się jednak wraz z zakończeniem robót. Posadowiona infrastruktura trwale zajmuje fragment działki, a wokół urządzeń wyznaczana jest strefa ochronna, która może całkowicie wyłączyć dany obszar z możliwości zabudowy lub znacząco ograniczyć swobodę korzystania z gruntu. To z kolei realne obniżenie wartości rynkowej nieruchomości – dostrzegalne zarówno przy sprzedaży, jak i przy wycenie kredytowej.
Służebność przesyłu – kiedy właściciel ma prawo do wynagrodzenia?
W wielu przypadkach przedsiębiorstwo przesyłowe nie dysponuje żadnym formalnym tytułem prawnym uprawniającym je do korzystania z cudzego gruntu. Infrastruktura bywa stawiana bez zawierania umów z właścicielami, bez decyzji administracyjnych czy ustanowienia służebności przesyłu.
Właściciel nieruchomości może wówczas znaleźć się w sytuacji, w której jego grunt jest de facto eksploatowany przez przedsiębiorstwo energetyczne – bez jego zgody i bez żadnego wynagrodzenia.
Planowana lub trwająca modernizacja sieci to jednak dobry moment, by ten stan zmienić. Uregulowanie tytułu prawnego do nieruchomości może nastąpić w drodze umownej – przez zawarcie z przedsiębiorcą przesyłowym umowy o ustanowienie służebności przesyłu – lub na drodze administracyjnej, na podstawie art. 124 ustawy o gospodarce nieruchomościami, który przewiduje wydanie decyzji ograniczającej sposób korzystania z nieruchomości. Niezależnie od wybranej formy, każde uregulowanie rodzi po stronie właściciela prawo do stosownego wynagrodzenia za udostępnienie gruntu.
Ustanowienie służebności przesyłu – pomoc prawna
Kancelaria Łebek, Madej i Wspólnicy wspiera właścicieli nieruchomości na każdym etapie tego procesu dochodzenia roszczeń od przedsiębiorstw przesyłowych. Jeśli na Twojej działce znajduje się lub ma zostać posadowiona infrastruktura energetyczna, skontaktuj się z nami – przeanalizujemy Twoją sprawę pomożemy ustalić, jakie prawa Ci przysługują i jak z nich skorzystać.
Co obejmuje modernizacja infrastruktury?
Obejmuje ona wymianę zużytych słupów energetycznych na nowe, modernizację kabli i linii przesyłowych, zastępowanie starych transformatorów nowoczesnymi urządzeniami oraz rozbudowę i automatyzację sieci dystrybucyjnej.
Co modernizacja oznacza dla zwykłych odbiorców energii?
Oznacza to mniej nagłych przerw w dostawie prądu, krótszy czas napraw w razie awarii, lepszą jakość energii oraz dostosowanie sieci do rosnącej liczby instalacji fotowoltaicznych.
Czy właściciel nieruchomości ma prawo do wynagrodzenia za obecność infrastruktury?
Tak. Jeśli przedsiębiorstwo przesyłowe nie dysponuje formalnym tytułem prawnym do korzystania z gruntu, właściciel ma prawo do stosownego wynagrodzenia. Uregulowanie tego prawa następuje poprzez zawarcie umowy o ustanowienie służebności przesyłu lub na drodze administracyjnej.

