Wrocław, ul. Wyścigowa 56i

tel.: 71 33 93 600

biuro@lebekiwspolnicy.pl

Wypadek przy pracy a odpowiedzialność pracodawcy

Zmiany podmiotowe po stronie pracodawców mogą okazać się problematyczne zwłaszcza jeśli na skutek wypadku dojdzie na powstania szkody na osobie pracownika. Największe trudności pojawiają się przy próbie dochodzenia roszczeń w związku z wypadkiem sprzed lat. Może się to wiązać z koniecznością rozstrzygnięcia, którego z pracodawców należy uznać za odpowiedzialnego. Czasami także dochodzi do przekształceń podmiotowych i pierwotny pracodawca formalnie już nie istnieje. Do kogo należy się zwrócić w takiej sytuacji? Jedynym słusznym rozwiązaniem okazuje się być skorzystanie z pomocy wykwalifikowanego pełnomocnika, który pomoże wyjść z tego impasu.

Wypadek w pracy

Do wypadku doszło w  lipcu 2011 r., kiedy to poszkodowany zatrudniony jako ślusarz szkolił się z obsługi  prasy krawędziowej. Po przeprowadzeniu wstępnego zapoznania z budową i obsługą maszyny mężczyzna rozpoczął wykonywanie pracy pod nadzorem instruktora, co trwało łącznie około 15 minut. Po tym czasie instruujący uznał, że poszkodowany jest w stanie samodzielnie wykonywać powierzone mu zdania. Następnie wbrew regulaminowi i zasadom bhp opuścił stanowisko pracy pozostawiając mężczyznę samego.

Na efekty nie trzeba było długo czekać – do poszkodowanego podszedł jeden z pracowników, który odwrócił jego uwagę. Mężczyzna nie zauważył, że trzyma ręce w obsługiwanej maszynie, której stempel przycisnął po 4 palce w każdej z jego rąk do matrycy, miażdżąc je.

Postępowanie likwidacyjne

W czerwcu 2014 roku poszkodowany za pośrednictwem pełnomocnika wezwał pracodawcę do zapłaty zadośćuczynienia w wysokości 200.000,00 zł. Pracodawca co prawda uznał powstałą szkodę, ale ograniczył się do wypłaty jedynie 7.500,00 zł tytułem zapomogi.

Poszkodowany nie był zadowolony z takiego rozwiązania, dlatego też w lipcu 2014 roku złożył w Sądzie zawezwanie do próby ugodowej, a gdy to nie spotkało się z reakcją ze strony pracodawcy, w styczniu 2015 r. wystąpił z powództwem o zasądzenie 200.000 zł zadośćuczynienia.

Wyrok zaoczny

Sąd Okręgowy w lutym 2016 roku uwzględnił powództwo w całości, nadając orzeczeniu rygor natychmiastowej wykonalności. Od rozstrzygnięcia pracodawca wniósł sprzeciw, w którego uzasadnieniu wskazywał na wyłączną winę powoda w spowodowaniu wypadku, wynikającą wprost z niezachowania przez niego należytej staranności wymaganej przy pracy na powierzonym mu stanowisku.

Pełnomocnik poszkodowanego w kontrze do zarzutów formułowanych przez pracowdawcę, wskazał na szereg nieprawidłowości występujących po jego stronie tj.

Powyższe twierdzenia okazały się być kluczowe dla toku sprawy.

Podjęcie zawieszonego postępowania i wyrok Sądu Okręgowego

Nie był to jednak koniec postępowania. Na skutek wykreślenia pozwanej spółki z rejestru sądowego i tym samym utraty przez pracodawcę bytu prawnego Sąd Okręgowy zawiesił postępowanie w sprawie. Pełnomocnik poszkodowanego wezwał do udziału w sprawie w charakterze strony pozwanej, oprócz dotychczasowego pracodawcy w likwidacji, również nowego pracodawcę powoda – który przejął od poprzedniego część zakładu pracy. Od obu podmiotów domagał się zasądzenia solidarnie kwoty 200.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia.

Wyrok

Wyrokiem z lipca 2021 r. Sąd zasądził  na rzecz poszkodowanego kwotę 200.000,00 zł solidarnie od obu pozwanych. W uzasadnieniu wyroku Sąd przyznał słuszność proponowanej przez poszkodowanego solidarności po stronie pracodawców, wskazując na podstawę tego działania zawartą w art. 231 kodeksu pracy.

Powołując się na opinie biegłych sądowych  sporządzone w toku procesu Sąd stwierdził szereg nieprawidłowości, które to w bezpośredni sposób wpłynęły na wystąpienie szkody. Należą do nich między innymi niezachowanie minimalnego czasu trwania instruktażu w  wymiarze 8 godzin po 45 minut każda oraz brak wyposażenia maszyny w zabezpieczenia, w miejscach w których może dojść do urazu obsługującego.

Sąd Okręgowy ocenił odpowiedzialność pozwanych na zasadzie ryzyka, jasno odrzucając teorię jakoby wyłączną przyczyną wypadku było zachowanie powoda, a odpowiedzialność pracodawcy ocenił w wymiarze 70 % przyczynienia się do powstania szkody. Wyrok oczekuje na uprawomocnienie.

Sąd Okręgowy w Gliwicach z dnia 11 sierpnia 2021 r., sygn. akt VIII P 4/15