Wrocław, ul. Wyścigowa 56i

tel.: 71 33 93 600

biuro@lebekiwspolnicy.pl

Wzorcowe relacje z „dziadziusiem” zasługują na adekwatne zadośćuczynienie.

W dniu 24 sierpnia 2013 r. doszło do wypadku komunikacyjnego, w którym zginął 59-letni mężczyzna. Roszczenia wynikające z przedmiotowego zdarzenia, a dotyczące zadośćuczynienia za krzywdę 6-letniej wówczas wnuczki zostały zgłoszone do ubezpieczyciela, w którego przedsiębiorstwie sprawca wypadku posiadał wykupioną polisę obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Decyzją z dnia 10 marca 2014 r. ubezpieczyciel odmówił wypłaty zadośćuczynienia.

W maju 2014 r. do Sądu Rejonowego wniesiono pozew o zapłatę zadośćuczynienia w kwocie 50.000 zł na rzecz małoletniej powódki.

 

W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości. Swoje stanowisko argumentowała brakiem wykazania szczególnych cierpień powódki po śmierci dziadka, a nadto okolicznością, iż po jego utracie miała zaspokojone potrzeby emocjonalne przez pozostałych bliskich.

 

Sąd I instancji po przeprowadzeniu postępowania dowodowego ustalił, że powódka pomimo braku codziennego kontaktu z dziadkiem, który w chwili śmierci mieszkał w innej miejscowości, była z nim emocjonalnie silnie związana. Była „oczkiem w głowie” dziadka, który stanowił dla niej bardzo ważną osobę, był ucieleśnieniem tego, co najlepsze. Sąd miał na uwadze, że wnuczka chętnie uczestniczyła w spotkaniach z dziadkiem, nie mogła się ich doczekać, a obfitowały one we wspólne zabawy i rozpieszczanie. Dziadek tłumaczył powódce, jak funkcjonuje otaczający ją świat, pomagał zdobywać nowe umiejętności, wyjaśniał jak należy się zachowywać, dzielił z powódką pasję do podróżowania i odkrywania nowych miejsc. Za równie istotną kwestię uznano wspólne wakacyjne i zimowe wyjazdy, które prowadziły do zacieśniania więzi z dziadkiem, a które odbywały się regularnie od 2010 r. Sąd miał również na względzie, że powódka miała do dziadka szczególny stosunek, nazywała go „dziadziusiem”, podczas gdy do dziadka od strony ojca mówiła jedynie „dziadek”, co nie uległo zmianie nawet po upływie kilku lat od wypadku, a relacje pomiędzy nią a zmarłym były nieomal wzorcowe. Sąd zauważył także zmiany w funkcjonowaniu powódki po tragicznej utracie dziadka, jak chociażby obawy przed odwiedzaniem cmentarza czy też unikanie tematu bliskiej osoby w rozmowach.

 

Po analizie materiału dowodowego Sąd Rejonowy uznał powództwo za zasadne w przeważającej części i zasądził od ubezpieczyciela na rzecz małoletniej powódki kwotę 35.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek śmierci dziadka.

 

Od niniejszego wyroku apelację wniosła strona pozwana, uznając zasądzoną kwotę za rażąco wygórowaną, niemniej jednak Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu Rejonowego i oddalił złożoną przez ubezpieczyciela apelację.  

 

 

Sprawa prowadzona w Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych A. Łebek i Wspólnicy sp. k. przez radcę prawnego Agnieszkę Tatar pod kierownictwem radcy prawnego Agnieszki Ryznar.