Wrocław, ul. Wyścigowa 56i

tel.: 71 33 93 600

biuro@lebekiwspolnicy.pl

Tragedia w Karczówce.

W dniu 17 lipca 2014 r., podczas wykonywania prac na terenie gospodarstwa rolnego doszło do zdarzenia w którym śmierć poniosło łącznie 7 osób, a jedna osoba doznała obrażeń ciała. Właściciel gospodarstwa rolnego wraz z dwoma synami oraz przybranym do pomocy mężczyzną oczyszczali bezodpływowy zbiornik nieczystości mieszczący się przy chlewni. Mężczyzna, który podczas prac wszedł w głąb szamba, gdzie pod wpływem siarkowodoru stracił przytomność i wpadł do nieczystości. Obserwując to, kolejne osoby chcąc udzielić pomocy ofiarom, podejmowały działania ratunkowe.

 

W niniejszej sprawie z roszczeniami o zadośćuczynienie wystąpiły rodziny trojga ze zmarłych osób. Pozwany nie kwestionował istnienia adekwatnego związku pomiędzy działaniem rolnika, a śmiercią osób pracujących przy wypompowywaniu szamba, jednakże kwestionował taki związek w stosunku do osób idących na ratunek. Pozwany wskazywał, że śmierć osób idących na ratunek była wynikiem wadliwie prowadzonej akcji ratowniczej. Ponadto pozwany wskazywał, iż żona właściciela gospodarstwa rolnego ponosi również odpowiedzialność za prawidłowe zabezpieczenie prac związanych z oczyszczaniem szamba i tylko ze względu na zasady współżycia społecznego przyznano jej zadośćuczynienie w toku likwidacji szkody. Pozwany w toku procesu wskazał jednak, że nie kwestionuje odpowiedzialności rolnika na zasadzie winy. Podnosił również, iż zmarli przyczynili się w 30% do powstania szkody. Powodowie nie zgodzili się ze stanowiskiem pozwanego.

 

Sąd I instancji wydał wyrok,w którym uznał, iż odpowiednią kwotą tytułem zadośćuczynienia w przypadku śmierci dziecka będzie 75.000,00 zł, natomiast w przypadku śmierci rodzica i małżonka 100.000,00 zł. Sąd wskazał, że odpowiedzialność rolnika kształtuje się na zasadzie winy w oparciu o art. 415 k.c., przy czym zdarzeniem sprawczym jest zarówno działanie jak i zaniechanie. Sąd wskazał, iż nie ma wątpliwości, że do oczyszczania szamba doszło z inicjatywy właściciela gospodarstwa rolnego, który organizował prace w tym gospodarstwie, i to właśnie on nie zabezpieczył w sposób dostateczny pracy przy oczyszczaniu zbiornika, czym doprowadził do powstania zdarzenia. Sąd podkreślił, że zaniechanie przez właściciela gospodarstwa zapewniania odpowiednich środków ostrożności, przy oczyszczaniu zbiornika bezodpływowego, wyczerpało znamiona niedbalstwa, a więc winy w rozumieniu art. 415 k.c. Sąd stwierdził również, że zawinione niezabezpieczenie prac w gospodarstwie dotyczy również kwestii umożliwienia innym osobom, które zginęły w tym zdarzeniu, wejścia do zbiornika. Właściciela powinien tak zabezpieczyć prace, że nawet przy potrzebie interwencji ratunkowej żadna z osób nie mogła wejść do zbiornika. W zakresie przyczynienia Sąd wskazał, iż nie sposób uznać, iż osoby, które szły na ratunek przyczyniły się do powstałej szkody. Całe zdarzenie przebiegało bowiem dynamicznie, decyzje były podejmowane spontanicznie i instynktownie bez doświadczenia i bez opanowania emocji. Chodziło bowiem o życie najbliższych, dlatego też zdaniem Sądu nie sposób przyjąć, żeby poszkodowani zawinili powstania szkody w rozumieniu zachowania obiektywnie bezprawnego i subiektywnie nagannego.

 

Sąd oddalił w całości jednak roszczenia kuzynki, która występowała o zadośćuczynienie po jednej ze zmarłych. Powódka bowiem przejęła opiekę nad dziećmi zmarłego małżeństwa, gdyż była matką chrzestną jednego z dzieci i była silnie związana ze swoją zmarłą kuzynką. Sąd uznał, iż pomimo takiego stanu faktycznego, nie można zaliczyć kuzynki do osób najbliższych w rozumieniu art. 446 § 4 k.c. szczegółowo przywołując przepisy potwierdzające stanowisko Sądu.

 

Żadna ze stron nie wnosiła apelacji od niniejszego wyroku.

 

Sprawa prowadzona w Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych A. Łebek i Wspólnicy sp. k. przez adwokat Annę Sałek pod kierownictwem radcy prawnego Agnieszki Antończak.