Wrocław, ul. Wyścigowa 56i

tel.: 71 33 93 600

biuro@lebekiwspolnicy.pl

Dochodzenie świadczeń przysługujących z ZUS-u w związku z w wypadkiem przy pracy

Efekty podjętych działań:

wyrównanie zasiłku chorobowego do wysokości 100%,

uzyskanie jednorazowe odszkodowanie w wysokości 75.700,00 zł,

uzyskanie świadczenia rentowych.

 

Nasz Klient w zdarzeniu drogowym doznał poważnych obrażeń ciała w postaci uszkodzenia pourazowego małżowiny usznej prawej z martwicą chrząstki ucha, rany okolicy ramienia prawego, zwichnięcia stawu barkowego prawego oraz obustronnego otwartego złamania podudzi typu IIIC GA, co w konsekwencji doprowadziło do amputacji obu kończyn dolnych. Kierujący pojazdem nagle zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Za przyczynę wypadku uznano zasłabnięcie i utratę przytomności.

W przedmiotowej sprawie toczyło się postępowanie karne, które ostatecznie zostało umorzone z uwagi na brak znamion czynu zabronionego. W treści postanowienia stwierdzono, że do wypadku nie przyczyniły się ani czynniki zewnętrzne ani osoby trzecie, a wyłączną przyczyną zdarzenia było zasłabnięcie osoby poszkodowanej.

Przedmiotowa sprawa została przyjęta do prowadzenia pod kątem uzyskania świadczeń cywilnoprawnych. Po przeanalizowaniu okoliczności wypadku i zgromadzonej dokumentacji uznano, że dochodzenie roszczeń z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej pojazdu obarczone jest wysokim ryzykiem. Co do zasady kierujący pojazdem nie może ubiegać się
o odszkodowanie z polisy OC pojazdu w sytuacji gdy jest jednocześnie osobą poszkodowaną. Niemniej jednak podjęto działania mające na celu uzyskanie stosownych świadczeń. W piśmie skierowanym do zakładu ubezpieczeń oparto się na teorii dzierżyciela. Przede wszystkim starano się wykazać, że w przedmiotowej sprawie kierujący pojazdem nie jest ani samoistnym posiadaczem pojazdu ani posiadaczem zależnym, a występuje w charakterze jego dzierżyciela. Celem wyjaśnienia, posiadaczem zależnym jest osoba, która włada pojazdem należącym do innej osoby na podstawie zawartej z nią umowy, mając pełną swobodę w dysponowaniu nim co do sposobu, czasu i miejsca jego użycia, natomiast dzierżyciel włada pojazdem nie dla siebie, lecz na rzecz innej osoby. Przedstawiona argumentacja, pomimo wykorzystania wszelkich możliwych środków na etapie przedsądowym, nie doprowadziła jednak do przyjęcia odpowiedzialności za skutki wypadku.

Co istotne, w momencie gdy doszło do wypadku, poszkodowany wykonywał obowiązki służbowe na rzecz swojego pracodawcy. W sytuacji gdy mamy do czynienia z wypadkiem przy pracy osobie poszkodowanej przysługują świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynikające z ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych – zasiłek chorobowy w wysokości 100%, jednorazowe odszkodowanie oraz tzw. renta wypadkowa. W przedmiotowej sprawie Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił przyznania świadczeń z w/w ustawy powołując się na brak wystąpienia przyczyny zewnętrznej jako jednej z przesłanek definicji ustawowej wypadku przy pracy.

 

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności oraz charakter i rozmiar doznanych obrażeń kierujący pojazdem został de facto pozbawiony możliwości uzyskania należnych mu świadczeń.

 

W związku z opisanym powyżej ryzykiem dochodzenia roszczeń cywilnoprawnych podjęto się poprowadzenia sprawy pod kątem uzyskania świadczeń przysługujących z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z tytułu wypadku przy pracy. Aby dochodzić tego typu świadczeń należało udowodnić, że zostały łącznie spełnione przesłanki definicji ustawowej wypadku przy pracy – nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą. W przedmiotowej sprawie nie doszukano się przyczyny zewnętrznej w zaistnieniu zdarzenia. Okoliczności i przyczyny wypadku potwierdzała zarówno dokumentacja otrzymana od Prokuratury Rejonowej, jak i dokumentacja medyczna oraz informacje uzyskane od samego poszkodowanego – zasłabnięcie kierującego pojazdem. Nie posiadając żadnego dokumentu, który mógłby zakwestionować argumentację Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przygotowano odwołanie powołując się na powstałe luki przy ustalaniu okoliczności i przyczyn zdarzenia. Przede wszystkim podkreślono, że poszkodowany zarówno przed, jak i po wypadku nie skarżył się na złe samopoczucie, a zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 16 czerwca 1980 r., sygn. akt III PR 33/80, wyłączenie przyczyny zewnętrznej przy wypadku pracownika w czasie pracy byłoby uzasadnione tylko wtedy, gdyby istniały podstawy do ustalenia, że wypadek pracownika został spowodowany jego schorzeniem łączącym się np. ze skłonnością do omdleń lub zakłóceń równowagi. Celem potwierdzenia, do pisma załączono zaświadczenie lekarskie. Ponadto zaznaczono, że de facto nie ustalono bezpośredniej przyczyny utraty przytomności. W żaden sposób nie udowodniono, że na chwilową utratę przytomności nie miały wpływu czynniki zewnętrzne. Przedstawione
w odwołaniu wątpliwości dotyczyły także faktycznego stanu technicznego pojazdu. Po zdarzeniu uległ on całkowitemu zniszczeniu, tym samym nie można jednoznacznie przesądzić, że współprzyczyną zdarzenia nie był stan techniczny pojazdu.

W wyniku podjętych działań wyrokiem Sądu Rejonowego w Toruniu zmieniono zaskarżoną decyzję i uznano zdarzenie za wypadek przy pracy. Po uprawomocnieniu się wyroku wystąpiono w imieniu poszkodowanego do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z wnioskiem
o przyznanie zasiłku chorobowego w wysokości 100%, jednorazowego odszkodowania oraz renty z tytułu niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy.

Ostatecznie na rzecz poszkodowanego udało się uzyskać wyrównanie zasiłku chorobowego do wysokości 100%, jednorazowe odszkodowanie w wysokości 75.700,00 zł (orzeczono 100% uszczerbku na zdrowiu, za 1% uszczerbku na dzień wydania decyzji przysługiwała kwota
757 zł) oraz świadczenie rentowe.

Na obecnym etapie sprawy podejmowane są dalsze działania mające na celu przeforsowanie teorii dzierżyciela i uzyskanie stosownych świadczeń również z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej pojazdu.

 

Sprawa prowadzona w Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych A. Łebek i Wspólnicy Sp. K. przez Katarzynę Paszenda doradca odszkodowawczy pod kierownictwem Radcy Prawnego Alberta Demidowskiego.